Moje Auto - Honda Accord

Autor: Gober | listopad 22, 2002 | 18:43
Opublikowane jako: Felietony, Moje Auto

Honda Accord: Moje Auto Part 4

Moje Auto Part 4: Honda Accord 2.0

Od dawna chorowałem na samochód marki Honda, gdyż paru moich kolegów jeździło właśnie bolidami spod znaku H. Wiadomo - do realizacji marzeń potrzebna jest gotówka. W końcu jednak zarobiłem parę groszy i mogłem realizować swoje motoryzacyjne marzenia. Wybór padł na Hondę Accord 2,0 16v model 90-93. Zaczęły się poszukiwania i po 6 miesiącach znalazłem upragniony model w niezłym stanie.
Po pierwszej jeździe wysiadłem zafascynowany. Byłem pod wrażeniem dynamiki tej „limuzyny”. 138KM – bo tyle kryje w sobie jej 2 litrowa jednostka, daje znać o sobie na każdym biegu. Ten niepozorny i ociężały na pierwszy rzut oka samochód ma przyspieszenie do 100km w granicach 9 s., co jest niezłym osiągiem w tej klasie aut.

Po paru miesiącach jazdy seryjnym samochodem przyszedł czas na zmiany i tunning przez małe „t’. Zacząłem ostrożnie od zamontowania grilla z aluminiowej siatki, potem przyszedł czas na aluminiowa gałkę zmiany biegów i pedały. To jednak było mało. Następny zakup to końcówka tłumika firmy SEBRING. Zmianie uległy też tylne światła, które teraz są w czerwonym kolorze (farba z pistoletu, nie spray). Następnie pojawiła się nalepka na przedniej szybie w kolorze nadwozia i napis z folii odblaskowej. Pojawiła się też siatka w zderzaku i podświetlenie wnętrza na niebiesko, co dodało nieco sportowego wyglądu. Następną zmianą w wyglądzie było przyciemnienie wszystkich szyb i zakup oryginalnych felg Hondy oraz szerokich opon 205. Zacząłem zmieniać też wnętrze. Pojawiły się aluminiowe wstawki i zamówione już są dywaniki z ryflowanej blachy. W najbliższych przyszłości planowane są delikatne spojlery oraz kompletny układ wydechowy.

Co do samej jazdy Accordem to jestem bardzo zadowolony. Przestrzeni wewnątrz jest aż nadto, również wyposażenie seryjne jest bogate. Honda w dużej mierze daje wrażenie bezpieczeństwa (ABS, wspomaganie). O dynamice „japonców” było dość sporo dodam tylko ze udało mi się zamknąć licznik (220km/h). Komfort i dynamika w połączeniu z niewielkimi kosztami eksploatacji dają dużo satysfakcji. Tu, wielu może się nie zgodzić ze stwierdzeniem o kosztach, jednak ja mam instalację gazową, co pozytywnie wpływa na stan mojego portfela (14l./100km). Jeśli chodzi o części, to jest to auto bezusterkowe (jak na razie: przebieg 150000 km w 12lat) i oby tak dalej.

Podsumowując - jest to auto, które na pewno mogę polecić każdemu, kto ceni sobie wygodę i ma choć trochę z duszy sportowca. Myślę, że ja na razie nie wymienię tego auta, ale gdybym miał nagły zastrzyk gotówki to kolejnym samochodem będzie na pewno Honda - tyle, że nowsza. Po prostu przekonałem się do tej marki i pozostanę jej wierny.
Maciek

Pokaż swój samochód!

Tagi:

|      




Komentarze: 13 »

  1. Też sobie cenie te auto, jest to już 5 Honda w moim życiu i nic więcej nie kupie tylko japońca, miałem Mazde 929 z 1984r. mam ją dalej, nie bierze rdza, ma nawet fabrycznie montowaną klimatyzacje i wszystko to co w tym Accordzie 90-93. Ładna Honda. 220 km/h mało, ja wyciągłem 269 km/h ale z silnikiem 2.2 i troche podciągnąłem sobie koni do 220. Samochód płyyyynie. Wspaniały wybór. Pozdrawiam i trzymaj się

    od Łukasz — maj 1, 2007 @ 6:49 przed południem
  2. Jakoś tak stara mnie nie przekonuje. Ale Accord poprzedniej generacji (taki z bodajże 2000 roku) to wypas.

    od Blogomotive — czerwiec 27, 2007 @ 3:39 po południu
  3. tez zachorowałem na hondomanie hehe wiec wiem ocb. od niedawna jestem włascicielem accord 92 coupe i mam zamiar zrobic z tego auta cacko. juz wyglada niezle ale bedzie jeszcze lepie. pozdrawiam

    od Anonim — lipiec 2, 2007 @ 9:49 po południu
  4. czlowieku costy zrobil z tym autem, zwiesniaczyles go! jakas siatka, nakladki na pedaly, galka inna i dywaniki. przeciez to wyglada jak spod remizy! : o
    Trzeba bylo dac ladne felgi, zmienic wydech i opony. cos ze stylem a nie byle gowno co kazdy moze na allegro kupic :/

    od kamil — sierpień 24, 2007 @ 9:09 przed południem
  5. też kupiłem sobie hondzie i powiem tylko tyle ,zadżabista fura z fajnymi osiągami i super silnikiem 2.3l 153KM jazda bez trzymanki,rzeczywiście bezawaryjne autko i frajda,mam tylko problem chciałbym dostać spojlery pod zderzaki i mam problem bo to rocznik 2001 i po liftingu,wiecie coś na ten temat??? proszę o jakąś radę i pomoc

    od Lasek — październik 8, 2007 @ 11:22 po południu
  6. odnośnie mojego komentarza to podaję mój adres lasek73@interia.pl czekam na informacje

    od Lasek — październik 8, 2007 @ 11:30 po południu
  7. Drobna polemika z mojej strony. Po pierwsze - przebieg. Nie badzmy naiwni: 12-letnie samochody maja przejechane 300.000 i wiecej kilometrow. Ktos cofnal Ci zegary,a Ty jak male dziecko uwierzyles. Pamietaj, ze w Polsce zle sprzedaja sie samochody z przebiegiem 200kkm i wiecej. Nie dziwne to, ze wszystkie te stare skorupy maja do 200kkm? Od razu dodam, ze zakup ksiazki serwisowej i pieczatki do “spreparowania” historii pojazdu w dobie allegro.pl to juz zaden problem.

    Dynamika tego samochodu jak dla mnie zadna - po pierwsze nie mierz przyspiesznia do 100 km/h wlasnym licznikiem, bo nie wiesz, czy pokazuje jeszcze wlasciwa predkosc - 12 letnie samochody sa juz tak wytluczone i wysluzone, ze wszystko moznaby tam wymieniac.

    Skupiles sie na jakims optycznym tuningu watpliwego smaku - pozostawiam ocene jego Tobie, bo o gustach sie nie dyskutuje. A zagladasz w ogole pod maske czasami, czy tylko bawisz sie nalepkami na samochodzie i zaroweczkami w srodku. Sprawdziles chociaz kompresje silnika? Wyciaga chociaz 45% tego, co dala mu fabryka? Bardzo podejrzane jest spalanie - 14litrow gazu, to brzmi jak zart. Nie zastanawia Ciebie dlaczego spija takie ilosci.

    Nie wiem, jak dlugo ten samochod pozyje z takim wlascicielem, ktory maluje go i upieksza. Widze to tak jakbys konajacego trupa malowal szminka do trumny.

    od Die Velt — grudzień 29, 2007 @ 7:32 po południu
  8. skad ja wytrzasnol na szrocie znajdziecie lepsze auto a tak wlogle to juz leprzy bylby civic

    od skyline — luty 10, 2008 @ 6:30 po południu
  9. ahahahah..bolidami

    od justa — maj 20, 2008 @ 12:34 po południu
  10. Żenada!!!!
    Koleś chyba sprzedaje cebule na bazarku i potrzeba było auta na podjazdy do kościoła co by cała wiocha widziała, że podjężdża jak pan a nie jakieś dziady….

    od piotrek — czerwiec 8, 2008 @ 10:36 po południu
  11. Ładna Honda. 220 km/h mało, ja wyciągłem 269 km/h ale z silnikiem 2.2 i troche podciągnąłem sobie koni do 220.

    brawo dla komentującego, byłbyś lepszym od Lema… ;) 269km/h Oo hehehe… pozdro, lubię te sedany mimo, że Twój egz. trochę nie przypomina tych na które zwracam uwagę…

    od jdm for life — lipiec 3, 2008 @ 8:29 przed południem
  12. Zniszczyć taką furę… ale Twoje autko i Twoje gusta… ja bym dal ładną felgę, odświeżył lakier i zadbał o techniczną stronę, by sprawiało radość z jazdy… mimo wszystko gratuluje… każda próba jest dobrą próbą byle tylko wyciągać odpowiednie wnioski… pozdrawiam

    od Fachowiec — lipiec 31, 2008 @ 10:05 po południu
  13. wiocha i tyle

    od adi — październik 10, 2008 @ 10:03 po południu

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz




Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

Losowe wpisy

Tuning - 

spojlery, lotki, progi, brewki, blendy