Moje Auto - Caravaning

Autor: szary11 | grudzień 30, 2007 | 12:50
Opublikowane jako: Felietony, Moje Auto

CARAVANING

Moje Auto Part 18: Caravaning

Dzisiaj do działu „Moje Auto” trafia artykuł traktujący temat motoryzacji z nieco innej strony. Michał opisuje swoją pasję, która jak najbardziej wiąże się z motoryzacją a konkretniej z podróżami. Zapraszam do zapoznania się ze zjawiskiem zwanym Caravaning

karawaning [ang.], forma turystyki motorowej; podróże pojazdami kempingowymi, m.in. w celach krajoznawczych i wypoczynkowych.
http://encyklopedia.pwn.pl/

CaravaningPrzygodę z caravaningiem rozpocząłem w 2004 roku od zakupu polskiej małej „niewiadówki”. W zeszłym roku (2006) postanowiłem zakupić nieco obszerniejszą, wygodniejszą i lepiej wyposażoną przyczepę. Po poszukiwaniach i obejrzeniu kilkudziesięciu przyczep trafiłem w białostockim komisie na holenderską przyczepę Avento Royal 350TL Luxe.

AVENTO Royal 350TL Luxe i Fordy

CaravaningPrzyczepa ujęła mnie bardzo dobrym stanem technicznym i wizualnym oraz rozsądną ceną: 6 tysięcy zł.
Przyczepa została wyprodukowana w 1988 roku i była świeżo przywieziona z Holandii. Masa własna wynosi 604 kg, dopuszczalna masa całkowita natomiast: 1000kg.

CaravaningKilka dni po kupnie i zarejestrowaniu miałem już okazję przetestować przyczepę wybierając się w trasę objazdową po Suwalszczyźnie (ponad 650 km w obie strony) podczas majowego weekendu. Jako holownik służył mi dzielnie Ford Escort kombi z silnikiem 1.8 diesel 60 KM z 1992 roku (służył, bo w tym sezonie - 2007 - jego miejsce zajął Ford Mondeo kombi 1.8 TD 90KM z 1998r.).

Jedynym mankamentem escorta jako holownika była niska moc silnika. O ile prowadzenie i pakowność auta oceniam dobrze, to przy więcej niż 2 osobach plus bagaż wewnątrz trzeba się napracować lewarkiem zmiany biegów, by utrzymać stałą prędkość podróżną. Małą moc samochód rekompensował niskim zużyciem ropy wahającym się między 6,5 a 8 litrów na 100km.
CaravaningMondeo natomiast radził sobie znacznie swobodniej z „budką”, a zużywał niewiele większe ilości paliwa (7-8,5l/100km).
Przyczepa również nie sprawiała mi problemu w podróży. Prowadziła się bardzo neutralnie, nie miałem do czynienia z żadnym wężykowaniem czy szarpaniem samochodu. Jedynie drobne zastrzeżenie miałem do hamulców - uważam, że włączały się nieco za późno i za mało pomagały samochodowi w zatrzymaniu (tu plus dla Fordów - hamulce okazywały się odporne na przegrzanie i nie odczuwałem osłabienia siły hamowania).

Wyposażenie

CaravaningKilka słów o wyposażeniu przyczepki:
- duże łóżko rozkładane w dwóch wariantach rozłożenia: 190 x 160 cm i 190 x 200 cm w konfiguracji nocnej, które w dzień przekształca się w stolik, przy którym zmieści się bez problemów sześć osób;
- szafa ubraniowa, 6 pawlaczy pod sufitem, 2 szafki, 2 skrzynie na pościel + kilka półek;
- zasłony w oknach wykonane z grubego, prawie nieprzepuszczającego światła materiału;
- łazienka ze zlewem;
- kuchenka dwupalnikowa zintegrowana ze zlewem, przekształcana, kiedy nie potrzebna, w stolik;
- lodówka Elektrolux o pojemności 80 litrów z minizamrażarką zasilana 12/230V/gaz;
- ogrzewanie Truma z nadmuchem i rozprowadzeniem powietrza po całej przyczepie (nawiew również schładza wnętrze w upalne dni);
- elektryczna pompka zanurzeniowa 12 V o wydajności 10 litrów na minutę, zasilająca ze zbiornika 30 l dwa krany;
- butla gazowa 11kg.

Wyposażenie dodatkowe

CaravaningA to rzeczy montowane sukcesywnie podczas eksploatacji:
- bateria słoneczna 12 V 20 W + akumulator 72Ah;
- przetwornica prądu 230 V na 12 V + przetwornica prądu z baterii słonecznej 12 V na 230V z ograniczeniem do 100 W;
- antena telewizyjna + mały telewizorek turystyczny 5,5 cala;
- moskitiera szyberdachu i drzwi;
- rolety przeciwsłoneczne na czołowej i dwóch tylnych oknach;
- wentylatorek przenośny;
- daszek 3,5 m x 1,70 m;
- założone opony o zwiększonej nośności (Light truck);
- toaleta chemiczna.

Plusy

Podczas eksploatacji przyczepa ujawniła sporo zalet. Największą z nich jest niezależność od źródła prądu podczas wypoczynku. Bateria słoneczna w połączeniu
z akumulatorem daje wystarczająco energii do zasilania pompki wody, wentylacji (za dnia na nasłonecznionych kempingach niemal jej nie wyłączałem), oświetlenia wewnętrznego i zewnętrznego oraz telewizorka. Nawet w niepogodę akumulator jest ciągle ładowany, jednak wtedy należy starać się by nie przesadzić z obciążeniem akumulatora.
Ilość miejsca wewnątrz dla dwóch osób jest więcej niż wystarczająca. W szafkach bez problemu mieszczą się ubrania, naczynia, prowiant i inne rzeczy, dzięki czemu w przyczepie łatwo utrzymać porządek. Łóżko jest duże i wygodne, dzięki roletom i zasłonkom poranne słońce nie wybudza i można sobie pozwalać na drzemki za dnia
w pełnym słońcu.
Łazienka i chemiczne wc dodają nieco komfortu i niezależności od - nie zawsze dopilnowanych - sanitariatów w miejscach wypoczynku. Również utrzymanie czystości w przyczepie nie stanowi problemu. Wykończenie wnętrza jest dość proste, bez zakamarków i łatwo doczyszczać wszelkie powierzchnie. Do tego nie znalazłem jakichś niedoróbek czy uchybień. Wszystko jest solidnie zmontowane.

Minusy

Przyczepa ma również kilka wad. To, co jest zaletą podczas utrzymania porządku - czyli kształt szafek, nie jest przesadnie piękne. Do estetyki i wykonania nie mam zastrzeżeń, ale wizualnie jest dużo przyczep ładniejszych. Ta jest zwyczajnie prosta, niewyszukana. Dla niektórych może to być zaletą, dla mnie jednak nieco brakuje „smaczku”.
Łazienka nie ma niestety prysznica. Posiłkuje się zakupionym prysznicem solarnym z 20 litrowym czarnym workiem. Wystarcza on dla dwojga na szybką kąpiel.
Brakuje jeszcze jakiegoś niedużego stolika. Gdy łóżko jest rozłożone nie ma jak przygotować posiłku. To będzie przyszłorocznym celem na usprawnienie przyczepy.

Pomysły

Mam jedynie kilka pomysłów na usprawnienie przyczepy:

  • chcę dorobić stolik pod telewizor. Sporo trzeba pokombinować by ustawić go w miejscu wygodnym do oglądania;
  • w szafce na naczynia planuję dorobić przegródki, by łatwiej można było zabezpieczyć je podczas podróży;
  • zamierzam dorobić stolik doczepiany do ścianki na zewnątrz przyczepy.

Nowe pomysły pewnie będą dochodziły po kolejnych wyjazdach.

Teraz może coś o wyjazdach:

CaravaningW tym roku uczestniczyłem razem z dziewczyną w dwóch zlotach karawaningowych (w Zdworzu i w Kozienicach). Można na nich spotkać bardzo ciekawych i interesujących ludzi. Sporo się przy tym dowiedziałem odnośnie samego karawaningu jak i dobrych miejsc do odwiedzenia, a jednocześnie świetnie się bawiliśmy.
Poza tym odwiedzaliśmy kilka wybiórczych pól campingowych na Mazurach i Suwalszczyźnie. Kilka wypadów zaliczyliśmy nad zalew Siemianówka. Mimo złych opinii zaczyna być coraz bardziej atrakcyjnym miejscem.

Karawanig daje sporo frajdy. Jeździsz tam gdzie Ci się podoba i nie czujesz dyskomfortu. Jak raz się tego spróbuje nawet nie przejdzie myśl przez głowę by zostawić przyczepkę i wynajmować jakieś domki.
Michał Szargiej


|      




Komentarze: 2 »

  1. fajne mondeo jaki rocznik?

    od dawid — lipiec 24, 2008 @ 8:37 przed południem
  2. mondziak 1998. Do holowania super autko.

    od szary11 — lipiec 24, 2008 @ 9:43 przed południem

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI

Dodaj komentarz




Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

Losowe wpisy

Tuning - spojlery, lotki, progi, brewki, blendy